Widzewiak wśród Gieksiarzy. “Jedne z najlepszych kulis, jakie widziałem”. (wideo)

Podziel się tym!

Kibicowskie kulisy meczu pucharowego GKS Katowice – Widzew Łódź śmigają od jakiegoś czasu u mnie po kanale. Jakie miałem wrażenia z wizyty na Nowej Bukowej? Przeczytajcie i koniecznie zobaczcie materiał wideo!

Od dawna odzywali się do mnie kibice Gieksy pytając, czy odwiedzę ich nowy stadion. Nie mogłem tego zrobić przy okazji meczu ligowego, bo na tym spotkaniu zabrakło kibiców gości. Najlepszą okazją był więc mecz pucharowy, na który kibice Widzewa mogli już się wybrać. Klikajcie “PLAY”, zobaczcie wideo i przeczytajcie moją relację z Katowic!

Choćby było bardzo źle

Do Katowic jechałem pełen obaw, bo Widzew w każdym niemal poprzednim meczu zasadność wszelkich obaw potwierdzał. Nagrywałem jednak kulisy na meczach Widzewa w 3. lidze, nagrywałem kulisy podczas większości meczów haniebnej serii remisów w drugiej lidze, kulisy przyjętego z niezadowoleniem awansu na zaplecze ekstraklasy. Od niemal dekady byłem z kamerą przy wszystkich trudnych momentach. Dlatego nie ma nic dziwnego w tym, że chciałem być z Widzewem też teraz. Mimo strefy spadkowej i boiskowej padliny pod wodzą chorwackiego trenera.

Widzewiak wśród Gieksiarzy

Katowice to spoko miasto. Nie jest to turystyczna wydmuszka, ale miasto autentyczne, miasto ludzi, dla których ciężka praca to codzienność. W tym kontekście, w pewnym sensie Katowice podobne są do Łodzi. Może dlatego dobrze mi się je odwiedza. Klub GKS Katowice nie dysponuje możliwością udostępnienia miejsca parkingowego wielu redakcjom, dlatego na mecz udałem się autobusem z zamiarem powrotu taką samą formą komunikacji, tyle że tym razem podstawioną pod stadion specjalnie dla kibiców Gieksy (bardzo fajna sprawa). Tym samym cały dzień miałem spędzić wśród kibiców drużyny, którzy, jak powszechnie wiadomo, do Widzewa nastawieni są mało przyjaźnie. Czy się obawiałem? Zawsze z tyłu głowy jest myśl, że może znaleźć się ktoś komu moja obecność będzie przeszkadzać, ale staram się zachowywać pozytywne nastawienie i generalnie wierzę w ludzi i w to, że na zwyczajnym, kibicowskim poziomie i tak możemy pogadać mimo różnic. Nie myliłem się – udało mi się pogadać z kibicami. To, co widzicie w materiale to tylko części tych rozmów, które trafiły do odcinka.

Lata 90-te dzisiaj

Zarówno GKS Katowice, jak i Widzew Łódź to kluby, które miały silne drużyny w latach 90-tych i z sukcesami walczyły wtedy w europejskich pucharach (w tamtym czasie sukcesem było po prostu wyeliminowanie choćby jednej, czy dwóch drużyn z “Zachodu”). W związku z tym, że mam głęboko zakorzeniony w głowie obraz tamtych lat, zdecydowałem się zabrać na mecz starą kamerę, która daje vibe minionych dekad. Tym samym, jeśli oglądając odcinek widzicie fragmenty w formacie 4:3 mające słabą jakość, to nie regulujcie odbiorników – taki był mój zamysł, taka wizja artystyczna, jeśli w ogóle można mówić o wizji artystycznej w kontekście filmowania kiboli przerzucających się uprzejmościami.

Stadion i klimat

Nowa Bukowa prezentuje się surowo, ale estetycznie. To nie tylko stadion, ale też cały kompleks sportowo-eventowy z halą sportową. Uderzające jest położenie stadionu – jest blisko autostrady, super skomunikowane, ale jednocześnie ma się wrażenie, że stadion jest w lesie. Nie jest to obiekt tak wtopiony w tkankę miejską, jak Serce Łodzi (za to też je uwilbiam). Kibice Gieksy muszą wybrać się na wycieczkę dojeżdżając tu dedykowanymi darmowymi autobusami z centrum miasta. Świetna rzecz. Klimat przed meczem jest całkiem fajny, widziałem bardzo dużo rodzin, dzieciaków, z których część na pewno przyciąga nowy obiekt. Strefa dla kibiców przed meczem jest skromniejsza niż w Łodzi, ale nie można powiedzieć, że czegoś brakuje.

Podczas meczu wciąż miałem wrażenie, że stadion GKS-u to bardziej kompaktowa wersja i tak mocno kompaktowego Serca Łodzi. Odległości między trybunami a bandami są mniejsze, jest ciasnawo, sektor gości jest bardziej zabudowany od tego w Łodzi, a mimo mniejszych przestrzeni wydaje się, że trybuny są jednak nie aż tak blisko wydarzeń boiskowych, jak na stadionie Widzewa. Wynika to pewnie z tego, że pierwsze rzędy siedzeń na Widzewie są położone zdecydowanie niżej. Tak czy inaczej, kompaktowość Areny dobrze wpływa na Klimat i akustykę. Słyszałem i gości i gospodarzy. W kulisach widać też, że choćby przedmeczowe wymiany dopingu odbywają się bez przeszkód.

Odbiór materiału

Jak podoba się odcinek z Katowic? Z komentarzy wynika, że podoba się bardzo. Podoba się kibicom Widzewa mimo porażki w meczu, podoba się też kibicom Gieksy, mimo że twórcą wideo jest kibic Widzewa. Tak to często bywa u mnie na kanale – kibice wielu ekip piszą, że nie trawią Widzewa, ale na moich filmach losy Widzewa śledzą i często dopytują, czy przyjadę razem z tym znienawidzonym Widzewem na ich stadion, żeby nagrać wideo i spojrzeć na ich teren moim z reguły dość obiektywnym, ale jednak zawsze widzewskim okiem.

Zerknijcie na niektóre z komentarzy:

Warto?

Czy było warto odwiedzić Katowice? Tak. Czekam na widzewskie sukcesy, ale nie oszukujmy się – dla mnie równie ważna, nawet pewnie ważniejsza, jest otoczka meczu. Klimat przed meczem, klimat na trybunach i ludzie, których spotykam.

Mój kanał ma niszowy charakter. Kibicowskie kulisy to nie degustacja kebsa. Jeśli jednak lubicie oglądać moje filmy i uważacie, że warto, to możecie wspierać kanał na Patronite. Patroni kanału wymieniani są w napisach końcowych filmu. Nawet zwykła “dyszka” ma znaczenie, bo nie ma żadnej możliwości utrzymania kanału z samych wyświetleń. Dla przykładu, na ten moment film z Katowic “zarobił” 12 złotych. 🙂

Godziny nagrań, montażu, dojazdy i masa innych kosztów. Czas, zdrówko i tak dalej. Możecie przyczynić się do tego, żeby ułatwić mi tę niełatwą robotę, która dla wielu pobocznych obserwatorów jest uznawana za bezcelową, pozbawioną sensu fanaberię.

Link do Patro:

https://patronite.pl/panjakubnadaje

Obecnie wspierają 23 osoby. Dzięki!

Poprzednie kulisy:

Podziel się tym!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *